Zmarła Joanna Belon, żona Wojtka

Przedwczoraj (04.08) po ciężkiej chorobie zmarła Joanna Belon, żona Wojtka Bellona, Jego Jasna, Jasnowłosa. Niecały miesiąc temu po wielu latach powróciła z Chicago do Krakowa. Joanno, śpij spokojnie…

Miałam kiedyś sen o chłopcu jak marzenie. Był piękny, mądry, dobry i … pisał wiersze. Podobał mi się ze wszystkich najbardziej, więc poszłam z nim w drogę. Wędrowaliśmy tu i tam, w góry i nad morze, nawet o Azję zahaczając. Wydeptaliśmy swoje ścieżki na krakowskim Kazimierzu, gdzie był nasz dom, a w nim córeczka i szczęście.

Zabierał mnie mój chłopiec do swojej krainy bukowej. Tam zawsze świeciło słońce, grały gitary i snuły się opowieści. Uskrzydlony poeta, a gdy czasy ciężkie nastały, roznosiciel mleka, od czwartej rano dzwoniący butelkami. Oklaskiwany na scenie artysta, a kaszkę pichcił i pisklakiem się zajmował. Jakiś taki normalny był, niby gwiazda, a człowiek. Pisał dla mnie kołysanki, by osłodzić szarą rzeczywistość.

Ale tak to ze snami bywa – wystarczy dmuchnąć i już ich nie ma. Nie dziwi więc, że i mój uleciał, bo chłopiec ze snu był wiatrem, szybko żył i wciąż gdzieś pędził.
Miałam kiedyś sen… Niezwyczajny
„.

/Joanna Belon/

Przyjaciele żegnają Joannę Belon. Popularna dziennikarka Marzena Rogalska w mediach społecznościowych  napisała: „Całą noc oglądałam nasze zdjęcia i filmiki. Jezu, jak dobrze, że ja je nagrywałam, mogę teraz słuchać Twojego głosu… mogę patrzeć jak chichotałyśmy… Mówiłaś do mnie tak czule – Makuniu, z nikim się tak nie śmieję jak z Tobą!

Poznałyśmy się jeszcze w Krakowie, na długo przed Twoim wyjazdem do USA, a właściwie to w pociągu relacji Kraków- Świnoujście, bo okazało się, że wszyscy jedziemy na Famę. Przebalowałyśmy i przegadałyśmy całą noc w tym pociągu. I tak się zaczęła nasza przyjaźń. W Krakowie ilekroć przechodziłam ulicą Józefa za każdym razem robiłam sobie zdjęcie pod kamienicą, w której mieszkałaś i wysyłałam Ci taką pocztówkę. Twój dom był zawsze otwarty, gościnny i pełen dobra, bo taka byłaś Ty… Iluż ja wspaniałych ludzi poznałam przy Twoim stole!

Nie minął miesiąc odkąd wróciłaś do Polski Przyjaciółko Moja… Patrzyłaś na Kraków z takim zachwytem. Planowałyśmy najwyżej dzień lub dwa do przodu, ale jednak miałyśmy plany…
Pytałam, kiedy Cię zawieźć do Buska, do Szczawnicy, żebyś popatrzyła na swoje ukochane górki? Jeszcze chwila, jak trochę lepiej się poczuję, mówiłaś.

Pierwszego dnia z Werony dzwoniliśmy do Ciebie – halo, tu Werona przesyła miłość!

Nie przypuszczałam, że będzie to nasza ostatnia rozmowa…”

Źródła: FB Joanny Belon, Instagram Marzena Rogalska,
Fotografia – z artykułu „Gdy w duszy gra Bukowina. O Wojtku Bellonie opowiada żona Joanna”

3 384 komentarze do “Zmarła Joanna Belon, żona Wojtka”

  1. „Wczoraj (05.08) po ciężkiej chorobie zmarła Joanna Belon, żona Wojtka Bellona” panie Redaktorze, pani Joanna zmarła 4 sierpnia.

  2. Fajnego masz bloga i ciekawe na nim treści czy na serwerze wszystko sie zmieści ? pięknie frazujesz słowa zmuszasz przy tym do myślenia tym komentarzem życzę powodzenia 🙂

  3. What’s Happening i’m new to this, I stumbled upon this I have discovered It
    absolutely helpful and it has helped me out loads.
    I’m hoping to give a contribution & aid different users
    like its aided me. Great job.

  4. Bardzo chciałbym założyć bloga, ale… Nie jestem pewien, jaki rodzaj blogów ma największy ruch? Jakie blogi przeglądasz? Najczęściej przeglądam blogi fotograficzne, kulinarne i blogi modowe. i Właśnie twego bloga dopiero zaczynam „obserwować” ps. Dobrze, że jest aktywne RSS.